Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym mojego młodego bloga. Jeśli tu zawitałeś, proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza a będzie mi bardzo miło. pozdrawiam Edi

Wasze candy

niedziela, 12 października 2014

Literkowy szał

Ogarnął mnie ostatnio literkowy szał. To taki fajny sposób ozdabiania pomieszczeń, że nie mogłam się opanować i ja się skusiłam. Zaczęło się, jak zwykle u mnie zresztą, od pomysłu na prezent mojej chrześniaczki. Miały być nuty i są nuty. Rękami mojego męża :) wycięłam literkę, potem deku, trochę patyny i tak oto powstała moja pierwsza litera. Najtrudniej było chyba dopasować czcionkę.Żadna jakoś mi nie pasowała. A i musiała być kanciasta, bo tylko takie narzędzie do wycinania było pod ręką.Jeśli komuś się przyda to czcionka nazywa się Men Nefer Black.
A potem już jakoś poszło.
Następne poszły wyrazy. Nie wyszło super prosto, wybaczcie :(
Została mi jeszcze literka dla mojej córy, czyli N. A może ona sama ją ozdobi. Zobaczymy. Muszę ją tylko skleić, bo podczas wycinania złamała się. Ale to nie problem. Z literką M było podobnie a nic nie widać. Zabawa literami bardzo mnie wciągnęła. Mam jeszcze tyle pomysłów na następne, tylko deska mi się kończy :(. Więc już rozglądam się za następnymi :) A na koniec pokażę Wam co będzie w następnym poście. Stara piaskownica a co z niej powstanie dowiecie się już niedługo:)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Dziękuję, że do mnie zaglądacie. :) Edi

niedziela, 14 września 2014

Wesoła twórczość

Dawno mnie nie było. Jakoś weny brakuje. Ale jak jest mus to i wena przyjdzie:)Każdej swojej przyjaciółce ostatnio na urodziny prezentuję jakiś drobiazg przez siebie wykonany. Tym razem taką okazją było czterdziestka. Cel był to i pomysł musiał się znaleźć. I jak zaczęłam to poszło. Znów poczułam ten dreszczyk emocji, który towarzyszy mi zawsze podczas tworzenia nowej rzeczy. Obdarowanej się spodobał a to najważniejsze. Stara deska, trochę farby i innych różności i obrazek na ścianę gotowy.
Pozdrawiam Was Edi

piątek, 29 sierpnia 2014

Wygrane candy-niespodzianka w Mój Magiczny Decoupage

Czasami tak bywa, że ktoś czegoś nie zauważy :( Tak się stało w moim przypadku. Ktoś nie zauważył, że wygrał,odbyło się drugie losowanie nagrody dodatkowej i wylosowana zostałam ja :) A wszystko to na blogu http://mojmagicznydecoupage.blogspot.com/. I dziś przyszła do mnie paczuszka z cudnymi przedmiotami. Nadmienię, że jest to moja pierwsza w życiu wygrana w Candy, więc tym bardziej się cieszę. A przy okazji dziękuję synkowi Anny Marii- Przystojniakowi, że szczęśliwie mnie wylosował :))

Jaka fajna to niespodziana niech pokażą zdjęcia :).

Oto cały zestaw w całości:




              Zawieszkę kota od razu moja córcia mi zgarnęła z piskiem "mogę mamo, on taki piękny!?"

                                            Tu zestaw dekorów. Oj przydadzą się na pewno :)


Są i wspaniałe podkładki drewniane pod kubek albo do czego się chce :)




Jeszcze raz bardzo dziękuję . Lubię takie niespodzianki :)

Pozdrawiam Edi


środa, 16 lipca 2014

Pierwsze szycie

Pamiętam, że moja mama, jak byłam nastolatką bardzo dużo robiła w dziedzinie tzw. prac ręcznych. Robienie na szydełku, robienie na drutach, haftowanie, plecenie makatek, plecenie ze sznurka  (doniczek na kwiaty wiszące), szycie wszystkiego - to miałam na codzień w wykonaniu mojej mamy.
Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że hand-made i mnie kiedyś wciągnie. Tak więc niestety szyć się nie nauczyłam, do haftu cierpliwości nie miałam, trochę na drutach porobiłam i dopiero po 40 wpadłam jak śliwka w kompot.
No właśnie do rzeczy. Po tym wstępie nie mogę już się doczekać, by pochwalić się, że wczoraj uszyłam pierwszą w życiu rzecz !!:)) Stary Łucznik wrócił z naprawy, więc poprosiłam moją mamę, by przekazała mi podstawy szycia. I uszyłam mój pierwszy woreczek na reklamówki. Jestem z siebie bardzo dumna i cieszyłam się wczoraj, jakbym w totka wygrała.
Tyle pomysłów mam już w głowie :) Co będzie następne? Szkoda tylko, że żadnych materiałów w domu nie mam :(




i druga strona (może niezbyt związana z reklamówkami, ale wydruków tak na szybko w domu brak)


Przy okazji pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie i  dziękuję za Wasze  komentarze. 
Nie zdawałam sobie sprawy jakie to miłe.
Edi


środa, 9 lipca 2014

Wysoki połysk

Ostatnio odkopałam stary stolik z piwnicy. Stolik na wysoki połysk, jeszcze z czasów meblościanek. Służył pod telewizor i miał jedną szufladeczkę.




Lubię takie stare meble, więc nie mogłam się go po prostu pozbyć. W ruch poszły farby Annie Sloan. Old ochre i old white oraz ciemny wosk. Specjalnie blaty potraktowałm pędzlem tak, by nie było gładko. Dzięki temu ciemny wosk wyrzłobił piękne wzory. Przynajmniej dla mnie. Muszę w końcu nabyć inne kolory farb, bo ciągle używam takich samych.
Na szyfladka położyłam old white, na resztę old ochre. Na środku szufladki zrobiłam dodatkowy ornament.
Tym razem, nauczona doświadczeniem, nałożyłam dwie warstwy bezbarwnego wosku, potem ciemny i położę jeszcze na to raz bezbarwny. Przy meblach ostro eksploatowanych trzeba bardziej zabezpieczyć powierzchnię. Przykładem jest ten fotel, który na podłokietnikach wytarł się bardzo mocno. Moje dzieci często się bujają na nim oglądając tv i swoimi łapkami wytarły i warstwę wosku i farbę.

A oto półeczko-stolik:







Pozdrawiam Edi

środa, 2 lipca 2014

Patera

Fajnie, że spodobał się Wam mój sposób na misę. Powstała więc następna . Też z płyty. Tylko kolor old white i ciemny wosk.







A potem wpadłam na pomysł patery. Kupiłam gwintowany pręt, śruby, podkładki. Jako, że to prototyp  wymaga jeszcze pomysłu postawienia go tak, by  równo stał. Na razie stoi na trzech okrągłych klockach. Przy następnej będzie drewniana podkładka, która da stabilne oparcie  całej paterze.





pozdrawiam Edi

poniedziałek, 9 czerwca 2014

trzy ważki c.d.

Dziś, w odpowiedzi na zapytania odnośnie wykonania miski z płyty winylowej , krótki pościk z metodą wykonania. Otóż jest to bardzo proste.
Płytę winylową kładziemy na jakąś miskę (dnem do góry ), wstawiamy do piekarnika i wygrzewamy aż zacznie się rozpływać. Wyjmujemy, formujemy, studzimy. I już. Prawda, że prościzna? A potem to już zależy od naszej wyobraźni co z niej zrobimy. Można również zostawić w wersji oryginalnej. Ma swój niezaprzeczalny urok.


Pozdrawiam Edi

sobota, 7 czerwca 2014

trzy ważki


Gwiazdą dzisiejszego posta, to tak w ramach eksperymentów :) jest miska. A raczej dwie miski.
Obie w kolorze turkusowym, spatynowane. Jedna w piękną serwetkę z ważkami.

Oto pierwsza z nich.












I druga bez serwetki.






Jednak najciekawsze w tym jest to z czego zrobiłam te miski.
A mianowicie ze starych, porysowanych płyt winylowych ( za użycie niezniszczonych bym dostała niezłą burę od K, który kocha je do grobowej deski ).

Co sądzicie?
Edi









wtorek, 3 czerwca 2014

Liebster award




Zostałam nominowana przez Aldi z bloga powolusku.blogspot.com do Libster Award. Bardzo dziękuję za nominację, jest mi bardzo miło, że ktoś chce miło ze mną spędzić czas. I przepraszam od razu, że tak długo zwlekałam z odpowiedziami, ale tyle spraw na głowie :)
Oto moje odpowiedzi:

1. Jeśli nie czekolada to co....czyli jak się pocieszasz w chwilach smutku? Najlepiej w ramionach, dzieci, mężą i przyjaciół.
2. Gdy szukasz inspiracji sięgasz po... net na łonie przyrody
3. Co Cię wzrusza? dobrzy ludzie
4. Gdybyś miała spędzić jeden dzień z dowolną osobą (z teraźniejszości lub przeszłości) kto by to był i dlaczego? z paroma dziewczynami z blogów, bo dużo mogłyby mnie nauczyć
5. Twój ulubiony kolor we wnętrzach to.szary 
6. Twój ulubiony deseń to.ostatnio romby 
7. Gdybyś miała od nowa zaprojektować swoją kuchnię, jak by wyglądała? byłaby biała i nie nowoczesna
8. Jeśli ktoś chciałby Ci ufundować miesięczny kurs dowolnego rękodzieła - na jaki byś poszła?  na kurs szycia
9. Jakie z domowych obowiązków najmniej Cię nużą? zmywanie
10. Co najbardziej lubisz gotować? najbardziej lubię gotować z moją przyjaciółką, tzn. ona gotuje a ja ją zabawiam rozmową
11. Po czym poznajesz, że miałaś dobry dzień? ja bardzo rzadko miewam złe dni, więc jak jest gorszy to idę szybko spać, by znów był nowy 



 Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Wieści ogrodowe

Ostatnio wzięłam się za okropne, plastikowe doniczki. Tym razem potraktowałam je jeszcze oprócz farby, ciemnym woskiem Annie Sloan. Prawda, że super wyglądają? Nabrały charakteru. Ostatnie deszcze przetestowały je doskonale. Nic nie spłynęło, nic się nie zmyło. A kiedyś tak nie znosiłam tych brązowych, plastikowych doniczek :)



Tu w aranżacji z sukulentami, które trzymają się i nawet kwitną :)






I na koniec tabliczka do zawieszenia na balkonie a może gdzieś w ogrodzie.




Pozdrowienia nieustające
Edi