Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym mojego młodego bloga. Jeśli tu zawitałeś, proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza a będzie mi bardzo miło. pozdrawiam Edi

Wasze candy

piątek, 1 maja 2015

Deska do serów

Będąc u teściów zobaczyłam dębowy pieniek. Będzie z tego deska na sery-pomyślałam. Teść uciął mi piękny plasterek. Przeszlifowałam porządnie. Uwidoczniły się piękne słoje. Całość zaolejowałam olejem lnianym. I oto jest. Moja własnoręcznie wykonana decha. I jeszcze tak pięknie pękła :)
:)

Rama

Uff... Dawno mnie tu nie było. Ale dziś jestem z ramą. Stara rama, malowana na brązowy kolor nijak nie pasowała na moją ścianę w przedpokoju, która jest w pasy, a którą postanowiłam przyozdobić czarno-białymi zdjęciami. Zabrałam się za nią już jakiś czas temu. Efekt jaki chciałam uzyskać, a który miałam w głowie nie było łatwo uzyskać. Ciągle coś mi nie grało. A to za turkusowa, a to za biała. Ale po paru dniach w końcu się udało. W efekcie wyszło trochę za mało turkusowo, ale mi się podoba. następną zrobię w intensywniejszym kolorze. :) A teraz garść informacji, czyli krok po kroku. Może komuś się przyda. Stylizację rozpoczęłam od pomalowania całości farbą Annie Sloan kolor Florance (jeden z moich ulubionych ). Potem warstwa Old white, na to Paris grey. W międzyczasie poskrobałam trochę, by kolory pod spodem się uwidoczniły. Potem znów miejscami Old white, miejscami Provance. Dużo tych kroków było, ale chciałam uzyskać efekt przenikania się warstw. W końcu się udało, to co w głowie było, prawie udało się przenieść do rzeczywistości. I na koniec jasny i ciemny wosk.
I po stylizacji
I trochę szczegółów
>
Pozdrawiam Edi

czwartek, 29 stycznia 2015

Candy w Retro Kraft Shop

Zapraszam do wzięcia udziału w Urodzinowym Candy W Retro Kraft Shop. Fantastyczne przydasie. Zresztą same zobaczcie :)

niedziela, 12 października 2014

Literkowy szał

Ogarnął mnie ostatnio literkowy szał. To taki fajny sposób ozdabiania pomieszczeń, że nie mogłam się opanować i ja się skusiłam. Zaczęło się, jak zwykle u mnie zresztą, od pomysłu na prezent mojej chrześniaczki. Miały być nuty i są nuty. Rękami mojego męża :) wycięłam literkę, potem deku, trochę patyny i tak oto powstała moja pierwsza litera. Najtrudniej było chyba dopasować czcionkę.Żadna jakoś mi nie pasowała. A i musiała być kanciasta, bo tylko takie narzędzie do wycinania było pod ręką.Jeśli komuś się przyda to czcionka nazywa się Men Nefer Black.
A potem już jakoś poszło.
Następne poszły wyrazy. Nie wyszło super prosto, wybaczcie :(
Została mi jeszcze literka dla mojej córy, czyli N. A może ona sama ją ozdobi. Zobaczymy. Muszę ją tylko skleić, bo podczas wycinania złamała się. Ale to nie problem. Z literką M było podobnie a nic nie widać. Zabawa literami bardzo mnie wciągnęła. Mam jeszcze tyle pomysłów na następne, tylko deska mi się kończy :(. Więc już rozglądam się za następnymi :) A na koniec pokażę Wam co będzie w następnym poście. Stara piaskownica a co z niej powstanie dowiecie się już niedługo:)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Dziękuję, że do mnie zaglądacie. :) Edi

niedziela, 14 września 2014

Wesoła twórczość

Dawno mnie nie było. Jakoś weny brakuje. Ale jak jest mus to i wena przyjdzie:)Każdej swojej przyjaciółce ostatnio na urodziny prezentuję jakiś drobiazg przez siebie wykonany. Tym razem taką okazją było czterdziestka. Cel był to i pomysł musiał się znaleźć. I jak zaczęłam to poszło. Znów poczułam ten dreszczyk emocji, który towarzyszy mi zawsze podczas tworzenia nowej rzeczy. Obdarowanej się spodobał a to najważniejsze. Stara deska, trochę farby i innych różności i obrazek na ścianę gotowy.
Pozdrawiam Was Edi

piątek, 29 sierpnia 2014

Wygrane candy-niespodzianka w Mój Magiczny Decoupage

Czasami tak bywa, że ktoś czegoś nie zauważy :( Tak się stało w moim przypadku. Ktoś nie zauważył, że wygrał,odbyło się drugie losowanie nagrody dodatkowej i wylosowana zostałam ja :) A wszystko to na blogu http://mojmagicznydecoupage.blogspot.com/. I dziś przyszła do mnie paczuszka z cudnymi przedmiotami. Nadmienię, że jest to moja pierwsza w życiu wygrana w Candy, więc tym bardziej się cieszę. A przy okazji dziękuję synkowi Anny Marii- Przystojniakowi, że szczęśliwie mnie wylosował :))

Jaka fajna to niespodziana niech pokażą zdjęcia :).

Oto cały zestaw w całości:




              Zawieszkę kota od razu moja córcia mi zgarnęła z piskiem "mogę mamo, on taki piękny!?"

                                            Tu zestaw dekorów. Oj przydadzą się na pewno :)


Są i wspaniałe podkładki drewniane pod kubek albo do czego się chce :)




Jeszcze raz bardzo dziękuję . Lubię takie niespodzianki :)

Pozdrawiam Edi


środa, 16 lipca 2014

Pierwsze szycie

Pamiętam, że moja mama, jak byłam nastolatką bardzo dużo robiła w dziedzinie tzw. prac ręcznych. Robienie na szydełku, robienie na drutach, haftowanie, plecenie makatek, plecenie ze sznurka  (doniczek na kwiaty wiszące), szycie wszystkiego - to miałam na codzień w wykonaniu mojej mamy.
Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że hand-made i mnie kiedyś wciągnie. Tak więc niestety szyć się nie nauczyłam, do haftu cierpliwości nie miałam, trochę na drutach porobiłam i dopiero po 40 wpadłam jak śliwka w kompot.
No właśnie do rzeczy. Po tym wstępie nie mogę już się doczekać, by pochwalić się, że wczoraj uszyłam pierwszą w życiu rzecz !!:)) Stary Łucznik wrócił z naprawy, więc poprosiłam moją mamę, by przekazała mi podstawy szycia. I uszyłam mój pierwszy woreczek na reklamówki. Jestem z siebie bardzo dumna i cieszyłam się wczoraj, jakbym w totka wygrała.
Tyle pomysłów mam już w głowie :) Co będzie następne? Szkoda tylko, że żadnych materiałów w domu nie mam :(




i druga strona (może niezbyt związana z reklamówkami, ale wydruków tak na szybko w domu brak)


Przy okazji pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie i  dziękuję za Wasze  komentarze. 
Nie zdawałam sobie sprawy jakie to miłe.
Edi