Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym mojego młodego bloga. Jeśli tu zawitałeś, proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza a będzie mi bardzo miło. pozdrawiam Edi

Wasze candy

środa, 9 lipca 2014

Wysoki połysk

Ostatnio odkopałam stary stolik z piwnicy. Stolik na wysoki połysk, jeszcze z czasów meblościanek. Służył pod telewizor i miał jedną szufladeczkę.




Lubię takie stare meble, więc nie mogłam się go po prostu pozbyć. W ruch poszły farby Annie Sloan. Old ochre i old white oraz ciemny wosk. Specjalnie blaty potraktowałm pędzlem tak, by nie było gładko. Dzięki temu ciemny wosk wyrzłobił piękne wzory. Przynajmniej dla mnie. Muszę w końcu nabyć inne kolory farb, bo ciągle używam takich samych.
Na szyfladka położyłam old white, na resztę old ochre. Na środku szufladki zrobiłam dodatkowy ornament.
Tym razem, nauczona doświadczeniem, nałożyłam dwie warstwy bezbarwnego wosku, potem ciemny i położę jeszcze na to raz bezbarwny. Przy meblach ostro eksploatowanych trzeba bardziej zabezpieczyć powierzchnię. Przykładem jest ten fotel, który na podłokietnikach wytarł się bardzo mocno. Moje dzieci często się bujają na nim oglądając tv i swoimi łapkami wytarły i warstwę wosku i farbę.

A oto półeczko-stolik:







Pozdrawiam Edi

15 komentarzy:

  1. I teraz jest pięknisty :) Szkoda go było trzymać w piwnicy skoro czarodziejskie rączki tak potrafią odmieniać przedmioty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czarodziejskie rączki powiadasz ?:)) z tego co widziałam Twoje też są czarodziejskie i bardzo pracowite do tego, pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo fajnie ci wyszedł :)
    No, masz rację, że eksploatacja przez małe rączki potrafi podziałać lepiej niż papier ścierny ;D
    Ale co, tylko więcej uroku mebelek ma i jest co znowu odnawiać ;)
    Siedziska swoich krzesełek potraktowałam profilaktycznie lakierem , bo pupy tez mają właściwości ścierne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, muszę wypróbować lakier flugera na farby Annie Sloan, bo oryginalny jest dla mne za drogi :(

      Usuń
  3. Fajna przemiana, stary mebel w nowej odsłonie :) To jest coś niebywałego, że starocie po takiej przemianie zyskują nową "twarz" :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie aż szkoda, że tyle w życiu staroci wyrzyciłam, pozdrawiam

      Usuń
  4. ...a ja ciagle uzywam French Linen ;) jak wyglada old ochre na zywo? w stosunku do old white? ladnie wyszlo i stylowo! takie brzydactwo bedzie teraz oczy cieszyc :) niech zyja smieciowe meble ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na 4 zdjęciu widać różnicę w kolorach. Szuflada jest old white a reszta old ochre. Tylko ciemny wosk trochę przyciemnia obraz, ale różnica jest duża. Old ochre- trochę ciemniejszy ecru tak mniej więcej.

      Usuń
  5. Pięknie Ci wyszła ta metamorfoza i masz jedyny w swoim rodzaju stoliczek.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale czaderski efekt końcowy! Czy ja dobrze rozumiem, że zakamarki (jak widać np. na 3 zdjęciu dokładnie) wypełnił ten ciemny wosk?
    Piękne drugie życie mebelka :) Dobrze Ci się pracuje tymi farbami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zakamarkach jest ciemny wosk, zresztą specjalnie maluje się tak, by widać było pociągnięcia pędzla, by wosk miał, gdzie się dostać :) Z farbami pracuje mi się bardzo dobrze. Jedyna moja uwaga to ścieralność mebla intensywnie użytkowanego. Trzeba woskować trzy a czasami i 4 razy, by pod łapkami dziecięcymi nie schodziło nic.

      Usuń
  7. Czy fotel był przygotowany pod farbę? Jakiś podkład,matowienie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wymyty z brudu wodą z płynem do naczyn

      Usuń
  8. Bardzo mi się podoba. Ja w tej chwili maluję wiekową toaletkę farbami Fluggera. Nie pracowałam jeszcze z Annie Sloan. Może zabrakło odwagi? Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń