Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym mojego młodego bloga. Jeśli tu zawitałeś, proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza a będzie mi bardzo miło. pozdrawiam Edi

Wasze candy

poniedziałek, 12 maja 2014

Syrop z młodych pędów sosny

Dziś bardzo krótki pościk dla osób, które cenią sobie domowe receptury i wyroby. Jest jeszcze czas na zrobienie syropu z młodych pędów sosny. Syrop ten jest doskonały na przeziębienia i nabranie odporności. Działa wykrztuśne i przeciwbakteryjnie dzięki obecności  olejku sosnowego.
Ja będę go robiła pierwszy raz i "na oko".
Jak się go robi?
Po pierwsze trzeba znaleźć najpierw sosnę :)
Następnie należy zebrać (najlepiej w maju) młode pędy tejże sosny. Takie 10, 12 cm długości.





Oczyścić z brązowych łusek. Ułożyć w słoiku warstwowo. Jedna warstwa pędów, potem cukier, pędy, cukier. Przyłożyć gazą lub zakrętką, ale nie dokręcać. Odstawić na słoneczny parapet na okres miesiąca. Co jakiś czas wstrząsnąć słoikiem. Gdy cukier się rozpuści należy odcedzić powstały syrop przez gazę, wycisnąć resztki pędów i przelać do wyparzonych słoiczków. Przechowywać w suchym, chłodnym miejscu.


Dla mnie bomba
pozdrawiam Edi



5 komentarzy:

  1. Na działce mam sosenki, może wypróbuje ten przepis. W tym roku dopadło mnie choróbsko, warto zadbać o odporność. Dziękuję za przepis i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też pierwszy raz ro robię, dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj:) Taki syropek znam dobrze, w poprzednim roku robiliśmy w dwóch wersjach, jeden taki właśnie jak napisałaś (tyle że zamiast tradycyjnego cukru ja dodałam ksylitol, czyli cukier z brzozy), a drugi miał jakieś połączenie z alkoholem, pamiętam, że to dość ostry smak był;) Polecam, bo takie naturalne sposoby są najlepsze:)
    Cieszę się, że drewniane plasterki Ci się spodobały:)
    Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Dziękuję za udział w mojej zabawie:)
      Pozdrawiam cieplutko i wiele serdeczności ślę:)

      Usuń
  4. Znam syrop z pędów sosny ale tylko sklepowy. Jednak warto zrobić go samemu w sposób bardziej naturalny. Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń