Miłego dnia życzę wszystkim odwiedzającym mojego młodego bloga. Jeśli tu zawitałeś, proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza a będzie mi bardzo miło. pozdrawiam Edi

Wasze candy

środa, 16 lipca 2014

Pierwsze szycie

Pamiętam, że moja mama, jak byłam nastolatką bardzo dużo robiła w dziedzinie tzw. prac ręcznych. Robienie na szydełku, robienie na drutach, haftowanie, plecenie makatek, plecenie ze sznurka  (doniczek na kwiaty wiszące), szycie wszystkiego - to miałam na codzień w wykonaniu mojej mamy.
Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że hand-made i mnie kiedyś wciągnie. Tak więc niestety szyć się nie nauczyłam, do haftu cierpliwości nie miałam, trochę na drutach porobiłam i dopiero po 40 wpadłam jak śliwka w kompot.
No właśnie do rzeczy. Po tym wstępie nie mogę już się doczekać, by pochwalić się, że wczoraj uszyłam pierwszą w życiu rzecz !!:)) Stary Łucznik wrócił z naprawy, więc poprosiłam moją mamę, by przekazała mi podstawy szycia. I uszyłam mój pierwszy woreczek na reklamówki. Jestem z siebie bardzo dumna i cieszyłam się wczoraj, jakbym w totka wygrała.
Tyle pomysłów mam już w głowie :) Co będzie następne? Szkoda tylko, że żadnych materiałów w domu nie mam :(




i druga strona (może niezbyt związana z reklamówkami, ale wydruków tak na szybko w domu brak)


Przy okazji pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie i  dziękuję za Wasze  komentarze. 
Nie zdawałam sobie sprawy jakie to miłe.
Edi


środa, 9 lipca 2014

Wysoki połysk

Ostatnio odkopałam stary stolik z piwnicy. Stolik na wysoki połysk, jeszcze z czasów meblościanek. Służył pod telewizor i miał jedną szufladeczkę.




Lubię takie stare meble, więc nie mogłam się go po prostu pozbyć. W ruch poszły farby Annie Sloan. Old ochre i old white oraz ciemny wosk. Specjalnie blaty potraktowałm pędzlem tak, by nie było gładko. Dzięki temu ciemny wosk wyrzłobił piękne wzory. Przynajmniej dla mnie. Muszę w końcu nabyć inne kolory farb, bo ciągle używam takich samych.
Na szyfladka położyłam old white, na resztę old ochre. Na środku szufladki zrobiłam dodatkowy ornament.
Tym razem, nauczona doświadczeniem, nałożyłam dwie warstwy bezbarwnego wosku, potem ciemny i położę jeszcze na to raz bezbarwny. Przy meblach ostro eksploatowanych trzeba bardziej zabezpieczyć powierzchnię. Przykładem jest ten fotel, który na podłokietnikach wytarł się bardzo mocno. Moje dzieci często się bujają na nim oglądając tv i swoimi łapkami wytarły i warstwę wosku i farbę.

A oto półeczko-stolik:







Pozdrawiam Edi

środa, 2 lipca 2014

Patera

Fajnie, że spodobał się Wam mój sposób na misę. Powstała więc następna . Też z płyty. Tylko kolor old white i ciemny wosk.







A potem wpadłam na pomysł patery. Kupiłam gwintowany pręt, śruby, podkładki. Jako, że to prototyp  wymaga jeszcze pomysłu postawienia go tak, by  równo stał. Na razie stoi na trzech okrągłych klockach. Przy następnej będzie drewniana podkładka, która da stabilne oparcie  całej paterze.





pozdrawiam Edi